Parafia


Dane | Wywiad z ks. proboszczem | Dzwony | Informacje


 

Kościół Parafialny w Rudniku pw. Św. Maksymiliana Marii Kolbego


Dane

Porządek mszy świętych

Adres: 
Parafia pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego, Rudnik, gm. Sułkowice, ul. Centralna 159
Tel.: 012 273 21 20
Proboszcz:
ks. mgr Dariusz Zoń, wyśw. 1991, od 2011
Kanonik:

ks. Aleksander Zemła, R.M., wyśw. 1963, od 1986

Poprzedni wikariusz:
ks. mgr Artur Zdebski, ur. 1979 Bochnia, wyśw. 2006, od 2010
Poprzedni wikariusz: ks. Mirosław Folga 
Poprzedni wikariusz: ks. Tadeusz Palenik, od 2007 
Poprzedni wikariusz: ks. mgr Stanisław Figura, ur. 1960 Oświęcim, wyśw. 1987 
Rok erygowania: 1949
Kościół parafialny: wybudowany w 1984, poświęcony w 1984,
Liczba parafian: 2650
Odpust: niedziela przed 14 sierpnia
Grupy parafialne: Róże Różańcowe, Kręgi Rodzin „Domowego Kościoła”, Ruch Światło-Życie, ministranci, lektorzy,

poniedziałek - piątek

od września do czerwca:
codziennie: 6.45, 18.00

lipiec, sierpień:
pn, śr, pt: 18.00
wt, czw, sob: 6.45

niedziela i święta

 
od września do czerwca:

7.00, 9.00, 11.00, 16.00
 
lipiec, sierpień:
7.00, 9.00, 11.00

Wywiad z ks. proboszczem Aleksandrem Zemłą


- Przed przyjściem do parafii w Rudniku pracował Ksiądz już w wielu innych miejscowościach, w małych miejscowościach i większych miastach. Gdzie pracuje się lepiej?

 - W mniejszych miasteczkach i we wsiach. Tam ludzie zdecydowanie łatwiej się organizują. Dzięki temu możliwe jest rozwinięcie potencjału tkwiącego w grupie.

- Jaki potencjał znalazł Ksiądz w parafianach w Rudniku?

- Zdolność do wielkiej mobilizacji oraz duże przywiązanie do tradycji, również tradycji religijnej. Mobilizację mieszkańców Rudnika podziwiałem podczas powodzi. Także wtedy, kiedy objąłem parafię w Rudniku. Tutejszy kościół był w stanie surowym. Rudniczanie zaangażowani byli w budowę kościoła. Dawali pieniądze na jego budowę i pomagali w pracach. Jednak gdy przyszedłem tutaj, okazało się, że konstrukcja ma wiele mankamentów. Ludzie wykazali się niezwykłym zrozumieniem. Budowa trwała kilkanaście lat.

      - W ubiegłym roku przy kościele stanęły dzwony.

- Po raz pierwszy biły podczas świąt Wielkiej Nocy. Mamy trzy dzwony różnej wielkości. Największy waży prawie tonę. Średni – około 600 kg, natomiast najmniejszy – 300 kg. Każdy z nich jest używany przy konkretnych okazjach. Największy słychać w święta Bożego Narodzenia i Wielkanoc, średni, patronalny, bije w czasie pogrzebów, najmniejszy zaś codziennie. Wszystkie trzy biją tylko podczas procesji, np. w Boże Ciało.

   

 - Mówił Ksiądz o dużym przywiązaniu mieszkańców Rudnika do tradycji.

-     - Tutaj spotkałem się ze zwyczajami w większości miejsc zapomnianymi. Rudniczanie np. zachowali zwyczaj palenia Judasza w Wielki Piątek. Widać wtedy na polach wiele ognisk. Ludzie gromadzą się wokół nich. Nie śpiewają. Ciekawe jest też to, że w święto Matki Boskiej Gromnicznej mieszkańców Rudnika wciąż można zobaczyć wracających z kościoła z zapaloną świecą.

-     - Postarał się Ksiądz również o rozrywki dla młodych ludzi.

-     - Kilka lat temu kupiłem stół bilardowy i stół do ping-ponga. Stoją w salkach pod kościołem. Młodzież nie miała tutaj wielu rozrywek. Nie chciałem, żeby wychowywali się na ulicach. Salki wypożyczam młodym również na inne imprezy.

-     - Organizowane są też zajęcia dla najmłodszych.

-  W naszej parafii, jako jednej z nielicznych, prowadzone są zabawy religijne dla dzieci. Wzory takich zajęć przyszły z Włoch. U nas zaistniały dzięki młodej katechetce, która sama dotarła do książki „Potencjał duchowy dziecka” Sophii Cavalletti opisującej taki sposób nauczania dzieci. Zajęcia te są rodzajem małej katechezy, podczas której katechetka opowiada dzieciom o Jezusie. Dzieci spotykają się w salce, w której jest mały ołtarz. Mogą bawić się małymi figurkami, ubierać np. kapłana, rysują. Prace takie wysłaliśmy już Ojcu Świętemu.
 

 

  Dzwony

Dzwon największy: 

IMIĘ MOJE-KATARZYNA
GŁOS MÓJ NIECH BUDZI SUMIENIA OSPAŁYCH I GRZESZNYCH,
ŻYWYCH NIECH WOŁA DO MODLITWY,
SPRAWIEDLIWYCH CIESZY, UMARŁYCH OPŁAKUJE
NADZIEJĘ ZBAWIENIA GŁOSI

POWOŁANO MNIE DO ŻYCIA W SERCA PARAFIAN
W 50-LECIE POWSTANIA PARAFII RUDNIK
R.P. 1998

Dzwon średni:

św. MAKSYMILIANIE MÓDL SIĘ ZA NAMI
"NIEPOKALANY RYCERZU PRZED TRONEM BOGARODZICY
UŻAL SIĘ NASZEJ SŁABOŚCI,
DOPOMÓŻ SPROSTAĆ NAM W PRÓBIE."

DZWON UFUNDOWALI WIERNI PARAFII
św. MAKSYMILIANA W RUDNIKU K/ MYŚLENIC
W I ROKU TRZECIEGO TYSIĄCLECIA
A.D. 2001

Dzwon najmniejszy:

IMIĘ MOJE KAROL
GDY USŁYSZYSZ GŁOS MÓJ,
WZNIEŚ SERCE DO BOGA,
WSPOMNIJ ZMARŁYCH I POLEGŁYCH ZA WIARĘ I OJCZYZNĘ

DZWON ODLANO DLA PARAFII RUDNIK
R.P. 1998
  

 

  Pobożny lud (informacje pochodzą ze strony: diecezja.pl)

     Już od 1901 r., w niewielkiej kaplicy MB Szkaplerznej, odprawiane były Msze święte dla mieszkańców Rudnika, należącego w tym czasie do parafii w Sułkowicach. W roku 1940, pomimo okupacji hitlerowskiej, rudniczanie rozbudowali kaplicę zbudowaną jeszcze pod koniec lat 70. dziewiętnastego stulecia. Wkrótce zaczęła służyć całej parafii. Gdy w tym samym roku w Sułkowicach wybuchła zaraza czerwonki Niemcy zamknęli kościół parafialny. Wówczas jeden z wikariuszy, za zgodą abpa Adama Sapiehy, zamieszkał w Rudniku w lokalu strażnicy i zaczął codziennie odprawiać Msze w powiększonej kaplicy. Krokiem w kierunku powstania samodzielnej wspólnoty parafialnej w Rudniku był dekret. ks. kard. Sapiehy, wydany 24 grudnia 1948 r., erygujący kaplicę jako kościół filialny. Jednak dopiero 14 kwietnia 1966 roku ks. kard. Karol Wojtyła ustanowił tu parafię. Już wtedy czyniono starania o pozwolenie na budowę nowego kościoła, które otrzymano dopiero w 1977 roku. Do budowy przystąpiono w marcu 1981 r., i po trzech latach, w 18 grudniu 1983 r. kard. Macharski poświęcił nowy kościół. Obecnie parafia liczy około trzy tysiące wiernych i zdaniem ks. proboszcza Aleksandra Zemły jest to lud pobożny i ofiarny. O pobożności ludzi świadczy liczny udział w spowiedzi w pierwszy piątek miesiąca, a także na roratach, Drogach krzyżowych, Gorzkich żalach, majówkach i na nabożeństwach różańcowych. Na niedzielne Msze przychodzi 1400 osób, zaś w dzień powszedni około 40. Przez 30 lat nie było z parafii powołania kapłańskiego, co trochę napawa smutkiem ks. proboszcza, ale jest za to bardzo dużo jest sióstr zakonnych pochodzących z parafii. Młodzież garnie się do grup parafialnych. Około 50 osób liczy grupa oazowa prowadzona przez ks. wikariusza, jest schola młodzieżowa śpiewająca na niedzielnych Mszach, a także czterdziestoosobowa grupa lektorów i ministrantów, wśród których nierzadko są studenci, którzy, co ważne, nie wstydzą się służyć przy ołtarzu. W dolnym kościele urządzone są salki na potrzeby duszpasterskie. Swoją salkę ma młodzież, jest osobne pomieszczenie dla poradnictwa rodzinnego, jest biblioteka parafialna, a także specjalnie urządzona salka, w której odbywają się katechezy dla przedszkolaków. Dorośli należący do róż różańcowych (8) spotykają się w kościele w każdą pierwszą niedzielę miesiąca na modlitwie i nauce połączonej ze zmianą tajemnic różańcowych. Reprezentacją całej parafii jest trzynastoosobowa rada parafialna, której skład jest częściowo wybierany przez parafian, a częściowo mianowany przez ks. proboszcza. W najbliższym czasie ks. proboszcz planuje uroczystość konsekracji kościoła, ale przed nią chciałby wyposażyć świątynię w nowe ławki.

Ks. I.O

Ks. Aleksander Zemła

   Pochodzi z Jaworzna. Święcenia kapłańskie przyjął w 1963 r. w Katedrze na Wawelu. Jako wikariusz pracował w: Trzemeśni, Lipnicy Wielkiej, Gaju, Skawinie, Nowej - Hucie Bieńczycach, Zakopanem. Od 1978 do 1986 r. był proboszczem w Dąbrowie Szlacheckiej. Od września 1986 r. jest proboszczem w Rudniku.
 

Zdaniem Proboszcza
    Na obrazku prymicyjnym napisałem słowa: "Którzy w Panu pokładają nadzieję, tym siły przybywa i mocy". Jestem świadom, że człowiek sam z siebie niewiele dobrego może zrobić. Moja mama powiedziała mi w dniu prymicji, abym nie przyniósł wstydu kapłaństwu i Kościołowi. Jej słowa tkwią we mnie od początku kapłaństwa. Dlatego powtarzam sobie każdego dnia, że jestem powołanym, aby dać z siebie wszystko. Wielką radość sprawia mi głoszenie kazań, ale nigdy nie pozbyłem się tremy, i każde kazanie przeżywam, pracuję nad nim, i cieszę się, gdy powiem kazanie z którego jestem zadowolony. Mówię sobie wtedy: Panie Boże, dałem z siebie wszystko, a teraz ty działaj! Głoszenie Słowa Bożego to istota tego do czego kapłan jest powołany, bo przecież wiara u ludzi rodzi się ze słuchania. Poza tym wielkie znaczenie ma posługa w konfesjonale. Ludzie muszą widzieć, że ksiądz jest dla nich.